Home > Events > [PL] Wyjazd do Sztumu

[PL] Wyjazd do Sztumu

November 24, 2009 Leave a comment Go to comments

Ze mną jak z sójką – ona wybiera się za morze, a ja za napisanie postów w blogu. 15 listopada Koło Naukowe Kolor wraz z Kołem Matematyków i Kołem Finansowym (wszystkie z wydziału Matematyki Fizyki i Informatyki) wybrały się głosić dobrą nowinę w Zespole Szkół w Sztumie. Wszystko na zaproszenie koła Matematyków (jak widać Matematyk też czasami człowiek :) ). Pokrótce (taa ja i moje nudne długie wpisy) postaram się opisać jak to wszystko wyglądało.

Celem naszego koła Kolor było poprowadzenie warsztatów z origiami oraz parę spotkań z zagadnieia IT. Wszystko odbywało się pierwszego dnia – dla ciekawych była to sobota. Moim zdumieniem była liczba uczniów, którzy chętnie przyszli w sobotę by posłuchać i popatrzeć na jakichś dziwaków ze studiów, mimo dopytywań i przesłuchań powiedzieli nam, że sami chcieli przyjść. Całość zaczęła się od przywitania nas poczęstunkiem – miałem ze sobą parę kanapek, ale zabrałem się za te, które zostały dla nas na miejscu przygotowane. Po krótkim oddechu zaczęły się warsztaty i spotkania. Niestety na części nie byłem obecny, bo byłem na innych wykładach – tak to bywa, że na dwóch weselach […] nie można być. Spotkania informatyczne rozpoczęły się od wykładu Kamila (Kadzy) na temat silverlighta – muszę powiedzieć, że byłem pod niezłym wrażeniem, jak na pierwszy raz bardzo sprawnie mu to poszło – i co więcej nikt nawet nie zasypiał :)

Drugie spotkanie prowadziłem ja (chyba) dotyczyło to krótkiej historii Windowsa – czyli odpalenie oryginalnego Windows 1, Windows 2 i Windows 3 oraz przedstawienie paru cech Windows 7. Nie chciałem, aby było to zbyt trudne, ale też aby nie było zbyt łatwe. Mam nadzieję, że trafiłem w wyznaczony cel. Nie wiem jednak czy ktoś zasnął – znając życie pewnie tak, ale nic takiego nie widziałem. Wśród młodzieży (ja już chyba nie należę do tej grupy społecznej, jestem już starszy o ponad 30 kilo i czasami tęsknię za lekcjami języka polskiego) znalazły się też takie osoby, które testowały Windows 7 (w wersji beta) – było to miłe zaskoczenie.

Od tego czasu starałem chodzić po różnych salach, w których Matematycy tłumaczyli ludziom różnego rodzaju wzorki i ‘krzaczki’ :) Udało mi się także zajrzeć do naszego origami, czy na wykład dotyczący WCF i Windows Mobile prowadzony przez Marka (vel Zenek? :P ).

Wieczorem wszystko zaczęło przybierać inne barwy – zaczęła się integracja (jak pomyślałeś o alkoholu to zalecam skontaktowanie się z grupą AA). Organizator (szkoła, niestety nazwisk miłego pana i pań nauczycielek nie pamiętam) zorganizował dla nas koncert (taki mniejszy) w szkolnych korytarzach – i uwaga – miał być to Jazz (? mam nadzieję że tak to usłyszałem). Pomyślałem – o dżizas, tylko nie Jazz. Z niechęcią przyszedłem wydarzenie, i … tu zaskoczenie – bardzo fajnie grane – była to inna forma Jazzu (?) – zespół był świetny, chyba większości spodobał się utwór zadedykowany dla dziewczyn. Nim się wszyscy obejrzeli koncercik się skończył.

Po koncercie wszyscy powoli kierowali się na salę gimnastyczną by zająć sobie miejsce do spania – ale oczywiście nie wszyscy od razu poszli spać. Byli tacy, którzy chcieli grać w kosza (informatyk i kosz?, tą grę z pewnością zaproponował ktoś z innej ‘grupy społecznej’ :) ). Zaczęła się zabawa w gry planszowe (oczywiście bezalkoholowa moi drodzy AA), m.in. w Banga! (taką grę opartą o Western) i znaną wszystkim – Mafię. Oczywiście niektórzy Matematycy nadal rozwiązywali całki i krzaczki (to już trzeba leczyć moi drodzy… i co z tego, że ja miałem ze sobą laptopa… i co z tego, że szukałem internetu…). Graliśmy do rana (nawet z Matematykami i z Matematyczkami), gdy dochodziło chyba do 4.00 wszyscy skierowali się w jedno oczekiwane miejsce. I tak zasnęliśmy (taa, tylko komuś ciągle co 15 minut kogut piał, aaa!).

Drugiego dnia z rana, no powiedzmy o godzinie 10 udaliśmy się na wykłady przeznaczone dla nas, podczas których Matematycy ‘katowali’ nas różnymi wzorami, niektórzy nie tracąc czasu zabrali się tak jak Marek do rzeczy. Po spotkaniu udaliśmy się do pozostałości zamku w Sztumie, a tam przewodnik (i to był jeden z członków zespołu, który dla nas grał) z zaciekawieniem opowiadał historię tego miejsca.

Po południu wyjeżdżaliśmy do domów.

Podsumowując, bardzo był to udany wyjazd – organizator (szkoła) dopisała. Szkoda, że już kończą się te lata ‘wolności’, szkoda też, że nie udało się wcześniej na coś podobnego wyjechać, ale kto wie, może jeszcze nadejdzie taka okazja – zawsze też informatyk pozna kogoś z zewnątrz (nie wiedziałem, że mamy dziewczyny w naszym kole!).

Parę zdjęć (może później uaktualnię): http://cid-e2eed297c7a63060.skydrive.live.com/browse.aspx/.res/e2eed297c7a63060!1303?ct=photos

[Następny post będzie dotyczył ITADU w Sosnowcu, na którym byłem prelegentem].

  1. No comments yet.
  1. No trackbacks yet.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: