Home > Uncategorized > Chapter: The Microsoft Student Partner(s)

Chapter: The Microsoft Student Partner(s)

EN# In this ‘short’ post I describe in polish my experience with Microsoft as a Microsoft Student Partner – who I was in years 2008-2010.

W tym poście, chciałbym opisać mój udział w międzynarodowej grupie Microsoft Student Partners, a także moje uwagi na temat całego programu jak i firmy Microsoft. Jest to opis jednego rozdziału z mojego życia IT, który wraz z tym miesiącem teoretycznie się zakończył.

Na początek czym jest Grupa.NET? W praktyce można znaleźć tą informację na stronie http://www.microsoft.com/poland/edukacja/kola_naukowe.aspx Taka Grupa.NET, pod nazwą Kolor.NET (facebook,web,skydrive) funkcjonuje między innymi na Uniwersytecie Gdańskim w ramach Koła Naukowego Kolor – i jest jedną z około 50 Grup.NET z całej Polski i jedną z dwóch w Gdańsku.

Początek

DSCF5027 Ponad trzy lata temu, nie będąc w żaden sposób związany z Microsoftem (oprócz sporadycznie Windowsa) moje nastawienie do firmy Microsoft było neutralne, nastawione raczej w stronę negatywną – znaną głównie z systemów operacyjnych, błękitnego ekranu, IE w wersji 6 no i MS Office. Jako fan Javy i Linuxa (w wydaniu Fedory) byłem zwolennikiem jedynie tych technologii (mmm, może to było zauroczenie studenta, który na siłę poznawał te technologie i możliwości w ramach zajęć). Zmieniło się to praktycznie wraz z zapoznawaniem się z platformą .NET i samym językiem C# – a było to trochę toporne zadanie – VS 2005/VS 2008, drobne różnice w tworzeniu kodu – niby podobne do Javy, ale procedury pisane wielkimi literami, jakieś propertisy, eventy, delegaty, i wiele więcej – na dodatek ASP.NET, który działał zupełnie inaczej niż PHP. Praktycznie mój pierwszy kontakt z tą technologią odbył się na pierwszym spotkaniu Kolor.NET w 2006 roku, kiedy to opiekunem tej grupy był Witek (opiekun Grupy.NET to tak zwany Student Partner). (Był to kontakt pierwszego stopnia – zobaczyłem .NET i przewagę języka C# nad Javą i to mi się spodobało). Rok później, będąc już członkiem koła, zaangażowałem się bardziej w jego działanie – a dokładniej poznawałem lepiej technologię pisząc m.in. stronkę dla koła w tej – jak wtedy – dziwnej dla mnie technologii ASP.NET. Uczęszczałem na różnego rodzaju konferencje organizowane przez Microsoft w Gdańsku – do dziś noszę smycz z tamtego spotkania. Będąc jeszcze w miarę szczupłym studentem, ale mimo wszystko nadal dziwnym (ostatnia rzecz do dzisiaj się nie zmieniła) – spędziłem wakacje nad pisaniem CMSa strony Koła, praktycznie od zera (dzisiaj już ta strona nie działa, niestety serwer nie był już młody) . No cóż, popełniałem wiele błędów pisząc stronę – jak to bywa z nowymi technologiami nie jeden raz odkrywałem koło na nowo (ale spokojnie nawet największym ekspertom i myślicielom takie rzeczy się zdarzają) – ale od tego się zaczynała zabawa. W praktyce był to kontakt II stopnia z obcą formą technologii – poznawałem ją i w niej zaczynałem siedzieć. W czasach, kiedy Grupą opiekowała się Marta – dodatkowo wraz z Arturem i Wojtkiem wystartowaliśmy w Imagine Cup (co prawda bez sukcesu, bo nie zdążyliśmy dostarczyć oprogramowania pocztą, ale cóż – pozwoliliśmy komuś słabszemu wygrać :)  ). Dzięki fanatyzmowi programowania w C/C# Wojtka, zaangażowaniu Artura – ja coraz bardziej zaczynałem się interesować samą technologią. Oliwy do ognia dolewał “Grzech”, który już jako doświadczony specjalista (mentor, guru) i wtedy jeszcze pracownik IT Uniwerystetu, opisywał różnego rodzaju możliwości samego środowiska Microsoft – co zrobiło na mnie kolejne wrażenie. Do tego dochodziły dodatkowe mniejsze projekciki zlecane na różnego rodzaju okazje i prezentacje – między innymi przez opiekuna naukowego – dr B. Wolnik.

Na tym się jednak moja zabawa nie skończyła. Nadszedł dzień, kiedy to i Marta musiała oddać swoje berło i koronę opiekuna Grupy.NET i przekazać ją innym. Wśród nowych kandydatów znalazłem się i ja – praktycznie nie myśląc o „wygranej” napisałem jakieś „about me” w krzywym zwierciadle i dałem Marcie – po dniach wertowania i analizowania CV – nadszedł dzień, kiedy ogłoszone zostały wyniki.

Kontakt III stopnia – nowy SP.

DSC03153Ku zaskoczeniu i przewagą chyba jedynie dwóch głosów nowym SP zostałem ja. Czekała mnie jeszcze jedna rozmowa z opiekunem (wówczas) wszystkich Grup.NET z całego kraju – Eugeniuszem – już z przedstawicielem Microsoftu. Rozmowa była dosyć długa, tak mi się wydaje, ale bardzo ciekawa i w miłej atmosferze – w praktyce po niej zostałem już SP UG. Bardzo cieszyłem się, że przystępując do ‘ciemnej strony’ świata IT i wstępując w szeregi MSP. Przystąpienie do programu rozpoczęło się od wyjazdu integracyjnego we wrześniu 2008 roku. Był to tygodniowy wyjazd podzielony na część szkoleniową i integracyjną – podczas której, między innymi wspólnie wraz z starszą częścią przedstawicieli grup wymienialiśmy się doświadczeniami i uwagami przy nocnym ognisku, jak i w różnego rodzaju zabawach między innymi paintballu (tak – świat IT też bawi się przy ognisku, nie tylko z otwarcia portu TCP/IP informatycy się cieszą).

Prawdziwa praca rozpoczęła się wraz z rozpoczęciem roku akademickiego, praktycznie od pierwszego dnia – wtedy starałem się złowić kilka nowych osób do koła naukowego. Pierwsze spotkanie grupy odbyło się pod koniec października, przedstawiłem wszystkim uczestnikom spotkania plan na najbliższy rok, zalety bycia członkiem naszego Koła i Grupy.NET. Tego typu spotkania, podczas których starałem się przekazywać tajniki platformy .NET, odbywały się średnio co dwa tygodnie przez cały rok akademicki – pomijając gorące okresy takie jak gorączka sesyjna. Oprócz cyklicznych spotkań, raz w roku odbywajły się konferencje – IT Academic Day – które przedstawiajły wszystkim słuchaczom nowinki technologiczne firmy Microsoft przedstawione przez przedstawicieli samej firmy, jak i firm nie związanych z Microsoftem. Pierwsza zorganizowana przeze mnie konferencja była wielkim sukcesem – pełna sala osób oraz specjalny prelegent z zagranicy – przedstawiciel z moskiewskiej centrali Kaspersky – nie ukrywam, że prezentacja nie obyła się bez śmiechów – gdzieś chyba mam nawet nagrane całe prezentacje, ale są miłe wspomnienia. Podobne spotkania odbywały się także i rok później – i także rok później udało mi się zaprosić prelegenta z zagranicy na konferencję IT Academic Day – tym razem dyrektora firmy Goyello. Przez te dwa lata angażowałem się także i w inne działalności – spotkania/konferencje/wyjazdy – część z nich mam opisane w poprzednich postach, więc nie będę ich tutaj przytaczał. IMG_0243

Niestety co dobre, wszystko się szybko kończy. W tym roku musiałem i ja ‘abdykować’ i przekazać władzę innym. Cieszę się, że wśród kandydatów na mojego następcę byli studenci, którzy zostali złowieni na moim pierwszym spotkaniu – są to Kamil i Marek. Przeszli podobną weryfikację, ale rozmowę mieli już z kimś innym z Microsoftu – jest nim Piotrek, który ‘przejął stanowisko’ po Eugeniuszu (oczywiście Eugeniusz nadal pracuje w Microsofcie). Przyznam, że wybór następcy był trudny – dwie osoby, które były sobie praktycznie równe – w końcu nowym SP został Kamil i oficjalnie od nowego roku akademickiego 2010/2011 jest kolejnym SP Kolor.NET.

Korzyści

Wiele osób pyta się mnie „co dało Tobie bycie SP” – na to nie ma jednej, krótkiej odpowiedzi. Będąc SP Grupy.NET oprócz doświadczenia w zarządzaniu grupą, tworzeniu spotkań, tworzeniu prezentacji, przygotowywania się do prezentacji, poznawania technologii, dostępu do MSDN Premium, wyjazdów na koszt Microsoftu na ‘obozy’ integracyjne – poznajesz nowych, wartościowych ludzi. Owszem są też i obowiązki i czasami ciężka praca, ale zawsze jest co wspominać. Dodatkowo ‘wyciągnąć’ z tego programu można więcej – zależy to tylko od kwestii czasu, bo chęci zawsze są. Mi dodatkowo zmieniło się nastawienie do samej Firmy. Nie patrzę na nią już tak negatywnie, jak przedtem – owszem jak każda firma ma swoje zalety i wady , jednak z praktyki znając Polski Oddział firmy Microsoft mogę powiedzieć, że pracują tam ludzie, którzy pracują tak jak każdy w swojej pracy – wykonując swoje obowiązki. 

Jak widać po mnie, nie jest tak trudno zostać opiekunem takiej Grupy. Owszem, nic za darmo, nigdy nie będzie tak, że przyjdziesz na spotkanie grupy i następnego dnia już będziesz SP – niestety tutaj “pierwszego miliona ukraść się nie da”. W całej Polsce istnieje jeszcze ponad 50 osób na stanowiskach SP, które z całą pewnością mogą pochwalić się czymś więcej niż ja w tym ‘dziwnym’, jednak pamiątkowym poście.

Ten post jest swojego rodzaju podziękowaniem wszystkim osobom, z którymi miałem przyjemność pracować przez ten czas, jak i przez całe studia – nie zapomnę tych spędzonych chwil :)

  1. October 29, 2010 at 23:06

    Hej.

    Fajna historia i opis… Sporo czasu minęło od kiedy powstało Kolor i fajnie, że kolejne pokolenia studentów mają takie fajne wspomnienia z działania w Kole. Oby tak dalej i oby pamięć o starych dobrych czasach nie zaginęła :)

    Pozdrawiam,
    Witek

  1. No trackbacks yet.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: